Konsultacje dla pracodawców i bezrobotnych pozwoliły poznać oczekiwania jednych i drugich
Pracodawcy chcą zwiększenia wsparcia w ramach robót publicznych oraz doposażenia stanowisk, a bezrobotni dostępu do prac społeczno-użytecznych.
Na targach pracy nie wszyscy bezrobotni mogli znaleźć zatrudnienie, gdyż nie spełniali oczekiwań pracodawców. Podczas konsultacji poszukujący pracy i szefowie firm mówili o swoich bolączkach i nadziejach / Fot. Renata Napierkowska
- Zgłaszają się najczęściej ludzie bez kwalifikacji, a tymczasem my potrzebujemy szwaczek i tapicerów meblowych – mówiła na targach pracy Renata Dubieniecka z firmy „Janipol” w Janikowie.
Aby poznać oczekiwania właścicieli i firm oraz osób poszukujących zatrudnienia, Powiatowy Urząd Pracy zorganizował konsultacje społeczne. Tysiąc bezrobotnych oraz kilkudziesięciu pracodawców sektora prywatnego i publicznego wypełniło ankiety, dotyczące ich oczekiwań oraz wsparcia, jakiego spodziewają się ze strony pośredniaka. Teraz, po zakończeniu konsultacji, w placówce ustalany jest plan działań na przyszły rok, tak by jak największa grupa bezrobotnych znalazła zatrudnienie.
- Oczekiwania sektora publicznego i prywatnego są różne. Pierwszy oczekuje wsparcia w ramach organizowania robót publicznych. Właściciele prywatnych firm liczą na wyższe kwoty doposażenia stanowisk pracy dla bezrobotnych, których zatrudniają. Przekazywaliśmy im po 15 tysięcy złotych, w przyszłym roku chcemy zwiększyć tę kwotę do 19 tysięcy - informuje dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Inowrocławiu, Przemysław Stefański.
Bezrobotni też mają swoje oczekiwania. Rodziny korzystające z pomocy „opieki” - wbrew powszechnej opinii - nie tylko chcą wyciągać ręce po gotowe, ale podjąć pracę.
- Jest duże zapotrzebowanie na prace społeczno-użyteczne, chociaż cały czas współpracujemy z samorządami i taka forma zatrudniania od dawna funkcjonuje. Wykonywaniem prostych robót porządkowych są szczególnie zainteresowane samotne matki. Kiedy sąsiedzi widzą, że one też pracują, są inaczej w swoim środowisku postrzegane - mówi Przemysław Stefański. Praca na miejscu w wymiarze 10 godzin tygodniowo pozwala takim kobietom na jednoczesną opiekę nad dziećmi. Osoby poszukujące zatrudnienia zainteresowane są kursami prawa jazdy oraz w zawodach technicznych, jak na przykład spawacz, tapicer czy mechanik. W przyszłym roku pośredniak zamierza zorganizować takie szkolenia.
Renata Napierkowska
| Zredagował(a): | Anna Kucharska |
|---|---|
| Data modyfikacji: | 21.12.2009 08:48 |
| Liczba wyświetleń: | 853 |